O ustalaniu obsad sędziowskich słów kilka...
| 2010-09-20 13:18:10 | autor: KD | źródło: własne / biala24.pl / fot.mariuszpiatek.files.wordpress.com | « poprzedni news | następny news » |

Do niecodziennej sytuacji doszło w spotkaniu ostatniej kolejki bialskopodlaskiej klasy okręgowej pomiędzy Unią Krzywda i Granicą Terespol. Jak donosi portal biala24.pl, na meczu stawił się tylko jeden sędzia - Marcin Żyluk, wyznaczony jako asystent. Dwoje pozostałych sędziów - Małgorzata Drosio i Leszek Kurowski zostało wyznaczonych przez LZPN do obsady sędziowskiej meczu IV ligi Unia Bełżyce - Huczwa Tyszowce. O fakcie tym zapomniał referent do spraw obsady w BOZPN. Ostatecznie klub z Krzywdy wyznaczył do sędziowania postronne osoby, które dobrze wypełniły swoją rolę.
Jak się okazuje, zarówno gospodarze, jak i goście muszą być przygotowani do wyboru sedziów spośród osób postronnych. Pierwsi muszą znaleźć kandydata na sędziego, a drudzy powinni w jakiś sposób zweryfikować jego umiejętności i zezwolić na sędziowanie. W ostateczności, niczym w pamiętnym meczu pomiędzy AS Roma i Górnikiem Zabrze decyduje... losowanie.
§19 regulaminu rozgrywek BOZPN dokładnie precyzuje takową sytuację:
1. Jeżeli wyznaczony przez Kolegium Sędziów BOZPN sędzia do prowadzenia zawodów z jakichkolwiek przyczyn jest nieobecny, kapitan drużyny gospodarzy musi na 5 minut przed wyznaczonym terminem (godzina rozpoczęcia zawodów) powiadomić o tym kapitana drużyny gości, wzywając go jednocześnie do przedstawienia swojego kandydata do prowadzenia zawodów.
2. Kapitanowie obydwu drużyn uzgadniają pomiędzy sobą wybór jednego z kandydatów na sędziego. W przypadku, gdy jeden z kandydatów jest sędzią związkowym, przysługuje mu prawo prowadzenia zawodów. W innych przypadkach o wyborze sędziego decyduje losowanie przeprowadzone w obecności kapitanów drużyn.
3. Fakt wyboru sędziego musi być potwierdzony w sprawozdaniu sędziowskim przed rozpoczęciem zawodów własnoręcznymi podpisami obydwu kapitanów drużyn. Za dostarczenie prawidłowego sprawozdania sędziowskiego z tych zawodów do Wydziału Gier odpowiedzialny jest organizator zawodów. W/w sprawozdanie powinno być dostarczone do Wydziału Gier lub przesłane pocztą w terminie 48 godzin po zawodach.
4. Jeżeli z wyznaczonej przez Kolegium Sędziów BOZPN trójki sędziowskiej nie stawi się sędzia główny, jego funkcję automatycznie przejmuje sędzia asystent uprzednio wyznaczony przez KS.
5. Prowadzenie zawodów z jednym sędzią asystentem jest niedopuszczalne. W przypadku niestawienia się jednego ze związkowych sędziów asystentów, kapitan drużyny gospodarzy obowiązany jest przedstawić sędziemu głównemu kandydata na sędziego asystenta.
6. Każde zawody – niezależnie od zaistniałych przeszkód, opóźnień itp. lub niezgodności muszą być rozegrane jako mistrzowskie pod rygorem walkoweru, a jakakolwiek umowa kapitanów drużyn rozegrania zawodów jako towarzyskie – jest nieważna.
Sytuacja teoretycznie jest zrozumiała, zastanawiający jest tylko jeden fakt. Regulamin mówi o karach, o tym, że kapitan gospodarzy jest "obowiązany" do przedstawienia kandydata na asystenta, a nie mówi nic o odpowiedzialności Związku za jawne zaniedbania. Cała odpowiedzialność za taką sytuację spoczywa na zespole gospodarzy
Próbowaliśmy weryfikować informacje dotyczące meczu i spytać o ewentualne konsekwencje błędu referenta Związku. W odpowiedzi usłyszeliśmy: - Ale co się stało? Wynik jest zatwierdzony, bo przecież mecz prowadził sędzia związkowy! A jakby sędziowie ulegli wypadkowi, to co? Nic tu sie nie zmienia, mecz jest ważny. Kwestia ewentualnych konsekwencji nie została poruszona.
W świetle wymienionych słów pozostaje wszystkim zainteresowanym przejść nad tą sytuacją do porządku dziennego i przygotować się na ewentualną powtórkę z rozrywki.
Komentarze
| leśne dziadki | 2010-09-21 14:21:25 |
|---|---|
| proszę sobie zajrzeć na stronę BOZPN i zobaczyć kto rządzi w tym związku... Same leśne dziadki... | |
| waldi | 2010-09-20 20:59:32 |
| pewnie ze nic sie nie stało bo to wina zwiazku pan Referent wszystkim znany "zapomnial" obsadzic mecz i w zwiazku z tym nic sie wielkiego nie stało | |
do góry strony | powrót














