Korzystamy z plików cookies zapisujących dane użytkownika. Przeglądając naszą stronę wyrażasz zgodę na ich używanie. Według obecnie obowiązujących przepisów prawa możesz je wyłączyć zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej »
zamknij
Lubelski Wortal Piłkarski
lubgol.pl powiadom znajomego mapa strony RSS A A A Dziś jest Czwartek 5 Marzec 2026
wyniki na żywo zgłoś newsa

Nawigacja

Rozgrywki

Partnerzy

Lubgol - portal piłkarski

Wyszukiwarka

Newsletter

Aktualny sezon

Sezon 2014/2015

Borysiuk wciąż nadzieją na EURO 2012

2010-11-12 15:58:20 | autor: KD | źródło: Przegląd Sportowy / sports.pl / fot.legionisci.com « poprzedni news | następny news »


Patryk Małecki, Maciej Rybus i Ariel Borysiuk. Gdy Franciszek Smuda ponad rok temu został selekcjonerem, tę trójkę zawodników Wisły i Legii, w takiej kolejności, wymieniał wśród nadziei na EURO 2012.

Hierarchia szybko się zachwiała, dwaj pierwsi są od kadry dalej niż kiedykolwiek, rosną zaś notowania Borysiuka.

 - Cały czas się zastanawiam, czy nie dokooptować Ariela na zgrupowanie przed środowym meczem z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Obserwuję go uważnie i widzę, że robi stałe postępy. Obejrzę piątkowy mecz Wisły z Legią i zobaczę, jak wypadnie - mówi "PS" Smuda.

Selekcjoner jeszcze niedawno zapewniał, że będzie powoływał Rybusa nawet w przypadku słabszej formy skrzydłowego Legii. Twierdził, że brylantów mamy w lidze zbyt mało, by lekką ręką z nich rezygnować. Fascynacja jednak minęła, bo kłopoty Rybusa z formą nie okazały się chwilowe, lecz permanentne.

- Nie wiem, co się z nim dzieje. Mam nadzieję, że nie osiadł na laurach. Coś jest jednak złego na rzeczy. Powiedziałem, że będę go holował, ale pod warunkiem, że będzie grał ,jak przed rokiem. Bo u mnie nikt nie ma stałego miejsca. Młodzi muszą zrozumieć, co to znaczy udział w turnieju takim jak EURO, i to we własnym kraju - zaznacza Smuda.

Rybus i Borysiuk grę w pierwszej drużynie Legii zaczynali niemal w tym samym czasie - w sezonie 2007/2008. Wydawało się, że ich talenty lada moment eksplodują. Po zachwytach przyszła jednak stagnacja. O ile początkowo mniejsza w przypadku Rybusa, o tyle o Borysiuku coraz częściej mówiono, że zatrzymał się w rozwoju.

W każdej przerwie między rundami Ariel powtarzał, że kłopoty ma już za sobą, że czuję nadciągającą formę. Zresztą miał prawo, bo w sparingach grał imponująco. Ale przychodziły mecze w lidze i było przeciętnie. Podobnie jak na początku tego sezonu, ale ta uwaga dotyczyła nie tylko jego, ale i całego zespołu. Ostatnio Borysiuk stał się jednak jednym z najlepszych zawodników Legii. - Cieszę się, że jestem w formie, ale to znaczy, że muszę pracować jeszcze mocniej. Moja gra zawsze była na świeczniku. Eksperci teraz mnie chwalą, ale gdy zagram słabiej, znowu będą wieszać na mnie psy. Mam chłodną głowę, jeśli o to chodzi - komentuje. - Miałem 18 lat i wydaje mi się, że za dużo ode mnie wymagano. Nie było możliwe, by grać na równym poziomie w tym wieku. Podobnie było z Maćkiem. Przed tym sezonem nie spodziewałem się, że będę występował regularnie, bo klub dokonał wzmocnień. Ale cieszę się, że przekonałem trenera i niedowiarków, którzy mnie skreślali. Wciąż jednak dużo pracy przede mną.

- Młody zawodnik ma to do siebie, że w pierwszym sezonie gra na entuzjazmie, niesie go młodzieńcza werwa. Potem pojawia się stabilizacja i wtedy bardzo trudno jest utrzymać wysoki poziom. Jeszcze okaże się, czy są w stanie wzbić się ponad przeciętność, przeskoczyć znowu pułap, czy zginą gdzieś w ligowej szarzyźnie. Borysiuk rzeczywiście jest teraz na fali wznoszącej, ale ocenić go można pozytywnie dopiero wtedy, gdy rozegra cały sezon na wysokim poziomie. Spokojnie z tymi pochwałami - mówi były trener Legii Jan Urban, który wprowadzał obu młodziaków do zespołu.




do góry strony | powrót
Lubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarski