Dramatyczna sytuacja lubelskiego Motoru
| 2010-05-20 19:39:17 | autor: admin | źródło: | « poprzedni news | następny news » |
Potwierdzają się pogłoski i sygnały o katastrofalnej kondycji finansowej wizytówki Lublina - drużyny Motoru. Sytuacja, w której znalazł się klub stała się dramatyczna.
Wczoraj w rozmowie z Radiem Lublin Wiceprezes Paweł Żmuda opowiadał o dylematach, które targają sternikami klubu.
-Każdy grosz jaki mamy przekazujemy w miarę możliwości zawodnikom i spłacamy zobowiązania klubu. Nie mamy realnego pola manewru do działania. Chcielibyśmy wszystkim na bieżąco płacić, ale nie możemy. Dziś stajemy przed wyborem co zrobić, płacić zobowiązania z 2007 czy 2008 roku , a może zapłacić zawodnikom. Możemy liczyć też na to, że konto znów zostanie zablokowane.
Dziś na konferencji prasowej z ust Prezesa Grzegorza Szkutnika (na zdjęciu) padły jeszcze bardziej dobitne słowa.
- Nasza sytuacja jest dramatyczna. W obecnej sytuacji organizacyjno-finansowej stowarzyszenie LKP Motor Lublin na pewno nie przystąpi do rozgrywek drugiej ligi . - Nie chcę być złym prorokiem, ale za chwilę ktoś może zgasić światło.
- Nasze rodziny nie mają co jeść, nie mamy pieniędzy na rachunki i podstawowy byt - twierdzi Przemysław Żmuda, kapitan Motoru. - Sytuacja jest trudna, ale my piłkarze robiliśmy swoje. Ciężko jednak trenować i grać, jeśli cały czas myśli się o tym, jak opłacić rachunki - mówi inny z zawodników Marcin Syroka. - Bardzo wiele od nas się wymaga, ale my jesteśmy typowymi amatorami. Taka jest sytuacja klubu.
Te słowa w pełni oddają sytuację, która zaistniała w lubelskim Motorze. Głosy zarządców, zawodników i trenera to już nie są prośby, a raczej rozpaczliwe wołanie o pomoc w obliczu nadchodzącego końca bytu zasłużonego klubu sportowego Motor Lublin.
Kurier Lubelski / Radio Lublin / KD / fot.gazeta.pl
do góry strony | powrót














