Kanonada na inaugurację - relacja z meczu BKS - Sandecja
2013-03-29 14:49:16 | autor: Piotr Podleśny | źródło: własne | « poprzedni news | następny news » |
Mocnym akcentem zmagania w Makroregionalnej Lidze Juniorów Młodszych rozpoczęli piłkarze BKS Lublin. W inauguracyjnym spotkaniu podopieczni Cezarego Guściory rozbili 5:1 Sandecję Nowy Sącz.
Od pierwszego gwizdka arbitra do ataku śmiało ruszyli młodzi piłkarze z Lublina. W szóstej minucie Jakub Sołdecki został sfaulowany w polu karnym i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Krzysztof Gładosz i strzałem w prawy róg bramki wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Przyjezdni mogli szybko doprowadzić do remisu. Przed szansą stanął Marek Maślejak, który wpadł w pole karne z lewej strony. Na posterunku był jednak Maksymilian Żuber, który uchronił BKS przed utratą bramki. W dwunastej minucie na 2:0 podwyższył Mateusz Łaska. Przy strzale błąd popełnił golkiper Sandecji, Bartosz Damian, który wypuścił piłkę z rąk. Po dwudziestu minutach wynik spotkania brzmiał już 3:0 dla BKS. Tym razem indywidualną akcję celnym strzałem zakończył Jakub Sołdecki, który po minięciu obrońcy i bramkarza wpakował futbolówkę do pustej bramki. Dominacja gospodarzy rosła z minuty na minutę. Jej efektem było zdobycie kolejnego gola w pierwszej części spotkania. Po raz drugi w meczu do siatki trafił Gładosz. Na kilka minut przed końcem spotkania szczęście miał bramkarz Sandecji. Dotknął on piłkę ręką za polem karnym i na jego szczęścia arbiter ukazał go jedynie żółtym kartonikiem. Dogodnej sytuacji nie udało się jednak zamienić na bramkę i do szatni obie drużyny schodziły przy wyniku 4:0 dla BKS-u.
Krzysztof Gładzosz strzałem z rzutu karnego otworzył wynik czwartkowego starcia
W drugiej połowie z wiatrem grali piłkarze z Nowego Sącza. Pozwoliło im to od początku atakować bramkę Żubra i szukać kontaktowego gola, który dawał by nadzieję na wywalczenie w Łęcznej choćby punktu. W 50 minucie sygnał do ataku dał Bartłomiej Szczęsny. Pojawił on się na boisku sto dwadzieścia sekund wcześniej i ładnym strzałem z prawej strony pokonał golkipera BKS-u. Kilka minut później Żuber uratował swój zespół przed utratą kolejnego gola. Tym razem pewnym wyjściem wyłapał groźne dośrodkowanie jednego z rywali. W 53 minucie groźnie z rywalem starł się Bartłomiej Pomarański. Pomocnik BKS-u dość boleśnie odczuł to starcie i na noszach opuścił boisko. Pierwszy kwadrans drugiej połowy zdominowany został przez Sandecję. Po chwili gry w głębokiej defensywie do ataku ruszyli lublinianie. Okazję na kolejnego gola w spotkaniu miał Sołdecki, ale jego indywidualny rajd zakończył się na Marku. Kilka chwil później ten sam zawodnik ponownie przegrał pojedynek 1 na 1 z bramkarzem rywala. Bardzo dobrą okazję na gola gospodarze mieli po godzinie gry. Sebastian Wrzesiński lobem próbował pokonać Damiana, ale piłka odbiła się od poprzeczki i spadła na pole gry. Do futbolówki dopadł Sołdecki, ale po raz kolejny nie znalazł recepty na pokonanie nowosądeckiego golkipera. Sandecja próbowała odpowiadać szybkimi kontrami. Po jednej z nich na strzał zza pola karnego zdecydował się Maślejak, ale piłkę pewnie wyłapał Żuber. Wynik spotkania w 72 minucie wynik spotkania ustalił Sołdecki, który po wielu próbach znalazł w końcu sposób na pokonanie Damiana.
Jakub Sołdecki dwukrotnie pokonał bramkarza Sandecji
Powiedzieli po meczu:
Cezary Guściora (trener BKS): Zdecydowanie ta inauguracja bardzo udana i efektowna więc wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni. Mam nadzieję, że tak będzie się dalej toczyło. Pierwszy krok zrobiliśmy, ale każdy mecz jest inny i nie wiadomo jaki będzie kolejny mecz. Miło żeby bali się nas rywale, ale tak łatwo nie będzie. Każdy ma swoje przemyślenia i obserwacje rywala zatem będzie bardzo ciekawie.
Tagi: Rozgrywki młodzieżowe;
Komentarze
Widz | 2013-03-29 20:23:23 |
---|---|
Chłopaki dali radę... bardzo dobry mecz w wykonaniu BeKSy. Oby tak dalej! |
do góry strony | powrót