Korzystamy z plików cookies zapisujących dane użytkownika. Przeglądając naszą stronę wyrażasz zgodę na ich używanie. Według obecnie obowiązujących przepisów prawa możesz je wyłączyć zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej »
zamknij
Lubelski Wortal Piłkarski
lubgol.pl powiadom znajomego mapa strony RSS A A A Dziś jest Poniedziałek 25 Wrzesień 2017
wyniki na żywo mobilna wersja portalu

Nawigacja

Rozgrywki

Partnerzy

Lubgol - portal piłkarski

Wyszukiwarka

Newsletter

Aktualny sezon

Sezon 2014/2015

Klasa Jaro! - relacja z meczu Siarka - Wisła

2015-04-05 01:11:56 | autor: Red | źródło: własne « poprzedni news | następny news »



Jarosław Niezgoda po raz kolejny pokazał, że jest jednym z najzdolniejszych zawodników w naszym regionie. Napastnik puławskiej Wisły imponował skutecznością w meczach kontrolnych, a teraz regularność przenosi na mecze ligowe. W ostatnich dwóch meczach wpisywał się na listę strzelców. To samo uczynił w sobotę, a przy okazji zrobił to w iście imponującym stylu.

Wisła jechała do Tarnobrzega po pierwsze zwycięstwo od blisko trzydziestu lat, bo tyle lat temu ostatnio pokonała tamtejszą Siarkę. Zadanie było tym trudniejsze, że defensywa zespołu Bohdana Bławackiego była uszczuplona o kontuzjowanych Norberta Jędrzejczyka i Christophera Edwardsa. Puławianie wiedzieli jednak, że czeka ich w najbliższych tygodniach maraton spotkań i każdy punkt jest na wagę złota w obliczu walki o ligowy byt.

Spotkanie zaczęło się od strzału Konrada Szczotki, ale pewnie w bramce zachował się Artur Melon. W następnych minutach więcej z gry mieli siarkowcy, którzy groźnie atakowali. Najlepszą sytuację zmarnował Marcin Truszkowski po akcji Mohamadou Traore. Dobrze interweniował Nazar Penkovets. Wiślacy odgryzali się kontrując. Po jednej z takich akcji ewidentnie faulowany przez bramkarza gospodarzy był Tomasz Sedlewski, który wygrał wyścig do piłki. Ku zaskoczeniu puławian sędzia nie reagował. Nie upomniał kartką golkipera, a co więcej nawet nie odgwizdał przewinienia zawodnika miejscowych. Ostatnie dwadzieścia minut pierwszej połowy to głównie gra w środku pola i brak klarownych okazji do strzelenia gola. Obrońcy Wisły grali dość pewnie, a przy okazji także szczęśliwie. Prawdziwe emocje zaczęły się dopiero po zmianie stron. Najpierw dobrego dośrodkowania Mariusza Kukiełki nie zamknął żaden z kolegów, a chwilę później w odpowiedzi Konrad Nowak przegrał pojedynek z Melonem. To był pierwszy sygnał ostrzegawczy dla zespołu trenera Kuźmy. Po upływie kolejnej minuty z dystansu uderzał Machalski, a po kolejnych sześćdziesieciu sekundach bramkarz Siarki z trudem sparował na rzut rożny strzał Wołodymyra Fedoriva. Wreszcie w sześćdziesiątej drugiej minucie prostopadłym podaniem popisał się Tomasz Sedlewski, a w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Nowak jednak po raz kolejny przegrał z nim pojedynek. Do piłki zdołał jeszcze dopaść Jarosław Niezgoda i został powalony na ziemię przez interweniującego Walencika. Arbiter odgwizdał rzut karny. Do piłki od razu ruszył Konrad Nowak. Kapitan Wisły pomimo dwóch niewykorzystanych jedenastek w tym sezonie po raz kolejny postanowił spróbować swoich sił. Tym razem utrzymał nerwy na wodzy i dał swojej drużynie prowadzenie.


Konrad Nowak wykorzystuje rzut karny
Na tym puławianie nie poprzestali. Co prawda Siarka miała jedną sytuację bramkową - Traore uderzył głową zbyt lekko by zaskoczyć Penkovca, ale później sunął atak za atakiem wiślackiej maszyny. Najpierw po raz kolejny z Melonem przegrał Nowak, a sytuację wyjaśnił w siedemdziesiątej pierwszej minucie Niezgoda. Młody snajper dostał piłkę od jednego z graczy Siarki i natychmiast ruszył w kierunku bramki. Minął jednego obrońcę, wypuścił piłkę obok drugiego i nie dał się już złapać defensorom miejscowych. Następnie z szesnastego metra ze stoickim spokojem huknął w kierunku dłuższego słupka. Niezgoda mógł jeszcze w końcowym fragmencie zapisać na swoim koncie asystę, ale w idealnej sytuacji przestrzelił Fedoriv, a potem samemu wpisać się na listę strzelców po raz drugi po akcji Charzewskiego. Niestety spudłował i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:0. Wisła po raz pierwszy od dwudziestu kolejek opuściła strefę spadkową wyprzedzając lepszym bilansem spotkań Kotwicę Kołobrzeg i Okocimskiego Brzesko.

Bogdan Bławacki (trener Wisły):
Graliśmy dziś na bardzo trudnym terenie i zdobyliśmy trzy ważne punkty. Nie chcę oceniać rywala, ale myślę, że dobrze wyglądaliśmy pod kątem taktycznym. Trafiliśmy też z pierwszą jedenastką. Chodziło nam na początku o to by nie stracić gola i wytrzymać ciśnienie ze strony rywala. W drugiej połowie lepiej prezentowaliśmy się fizycznie i dzięki temu oprócz tych dwóch sytuacji mieliśmy jeszcze trzy-cztery inne. Strzelali Nowak, Niezgoda, Fedoriv czy Charzewski. Wynik mógł być wyższy. Gratuluję wszystkim chłopakom czujności, konsekwencji i tego, że psychologicznie od meczu do meczu będziemy czuć się lepiej. Ten mecz się skończył, w głowie mamy teraz tylko mecz w Limanowej. Z okazji Świąt chciałbym wszystkim kibicom życzyć zdrowia, spokoju, wszystkiego dobrego, ciepła rodzinnego i żeby przyszli w większej liczbie na mecz z Energetykiem Rybnik.

SIARKA TARNOBRZEG 0:2 (0:0) WISŁA PUŁAWY

Bramki:
Nowak 62 (karny), Niezgoda 71

Siarka:
Melon - Stępień, Stefanik, Walencik, Nadolski, Kukiełka, Chwastek (62 Rajevac), Frankiewicz (77 Tunkiewicz), Traore, Parobczyk (62 Więcek), Truszkowski

Wisła:
Penkovets - Lisiecki, Pielach, Budzyński, Fedoriv, Sedlewski (79 Pożak), Machalski (84 Charzewski), Maksymiuk, Szczotka (90 Dobrowolski), Niezgoda, Nowak (70 Litwiniuk)

Żółte kartki:
Nadolski, Waleńcik - Litwiniuk, Nowak

Sędziował:
Dawid Pająk (Wadowice)

 



Tagi: II liga;  Wisła Puławy;

Dodaj komentarz


Komentarze

kibic2015-04-08 20:17:38
czy czerwoną kartkę dostanie młodzieżowiec czy starszy to i tak grają w dziesięciu nie? ale jakby - odpukać niezgoda zszedł na początku a zaraz po nim szczotka to leszczyński ma grać w polu? przemyślcie to prezesi, bo sztab trenerski nie grzeszy wyobraźnią, nie warto ryzykować

do troskliwy2015-04-08 15:04:02
A co miałby zrobić? Zmiany. Miał dwóch młodzieżowców na ławce - Dobrowolskiego i Leszczyńskiego. Z reguły zespoły mają dwóch takich zawodników.

troskliwy2015-04-07 20:24:24
czytam relacje na zywo i tak sobie mysle co zrobilby trener gdyby w drugiej minucie kontuzji doznal jeden z mlodziezowcow a drugi ujrzal czerwien w np. 17 minucie???? prawie caly mecz w dziesieciu!!!!!!!!!!!! niezle ryzyko co??? prezes tez pokerzysta?

czujny2015-04-05 22:08:54
Ciekawy jestem co zrobiłby trener, gdyby np. w drugiej minucie kontuzję złapał Szczotka a w 30 czerwoną kartkę Niezgoda??? Poważni ludzie a tak ryzykują!!!!!! Co prezes na to? Też pokerzysta?



do góry strony | powrót
Lubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarski