Derby Lubartowa dla Lewartu - relacja, fotoreportaż, wypowiedzi
| 2010-10-14 14:07:02 | autor: Piotr Podleśny | źródło: własne | « poprzedni news | następny news » |
W 1/8 finału Pucharu Polski LZPN doszło do derbów Lubartowa. Naprzeciw siebie stanęły drużyny Pogoni 07 oraz Lewartu. Faworyt spotkania, wyżej notowany Lewart nie zawiódł swoich kibiców i ograł rywala 2:0.
Okazję bramkową "biało-niebiescy" mieli już chwilę po rozpoczęciu spotkania. Na rajd z piłką zdecydował się Marek Korzeniowski. Młody napastnik uderzył jednak zbyt lekko i piłka wpadła w ręce strzegącego bramki Pogoni Zbigniewa Maciążka. W kolejnych minutach gra się wyrównała. Nie widać było, że obie drużyny znajdują się w przeciwległych rejonach tabeli IV i V ligi. Pogoń szukała gry z kontry i atakowała skrzydłami, gdzie brylowali Dariusz Osuch i Erwin Nogal.
W 29. minucie kibiców Lewartu ucieszył aktywny Korzeniowski. Osiemnastolatek przejął piłkę przed polem karnym i wpadł w "szesnastkę". W sytuacji sam na sam z Maciążkiem nie pomylił się i wpakował futbolówkę do siatki. Pięć minut później z dobrej strony pokazał się Konrad Krzyżanowski. Po podaniu od Łukasza Mitaszki popularny "Kondi" uderzył zza pola karnego. Piłka trafiła w słupek, a dobitkę Jarosława Bielaka zablokował obrońca Pogoni. W ostatnich minutach pierwszej połowy bliski zdobycia bramki był jeszcze Dawid Pożak, który po indywidualnej akcji wbiegł w boczny sektor pola karnego. W sprytny sposób uderzył piłkę, która trafiła w poprzeczkę bramki Maciążka.

W drugiej części gry na boisku pojawił się weteran Borys Kaczmarski, który w ostatnich dwóch meczach zdobył dla Lewartu aż pięć bramek. Wejście doświadczonego zawodnika od razu poprawiło jakość gry "biało-niebieskich". W 57. minucie przeprowadził on pierwszą groźną akcję, jednak indywidualny rajd zatrzymał Maciążek, a dobitka Korzeniowskiego była nieskuteczna i nie znalazła drogi do bramki.
W kolejnych minutach meczu gra bardzo się wyrównała. Pogoń osiągnęła nawet nieznaczną przewagę, szukając bramki wyrównującej. Z kolej w grze "biało-niebieskich" brakowało dokładności w podaniach i celnych strzałów na bramkę. W 70. minucie tylko dobra interwencja Dominika Buczyńskiego uchroniła Lewart od utraty bramki. Golkiper w niezłym stylu wybronił groźne uderzenie Dariusza Osucha.
Kilka chwil później groźną akcję Kaczmarskiego w ostatniej chwili zatrzymał Radosław Jankowski. Dobra interwencja stopera Pogoni tchnęła wiatr w żagle ekipy Łukasza Iwanka. W 85. minucie "piłkę meczową" miał Michał Kożuch. Po błędzie Buczyńskiego napastnik Pogoni miał przed sobą pustą bramkę i nie naciskany przez nikogo uderzył wysoko nad poprzeczką.
Ta sytuacja obudziła graczy Lewartu, którzy znowu ruszyli do ataku. Dobrą okazję na zdobycie bramki miał Maciej Birski. Rezerwowy zawodnik gości uderzył z około 10. metra, a piłka przeleciała obok słupka bramki rywala. W doliczonym czasie gry swój kunszt strzelecki pokazał Kaczmarski. Po rzucie wolnym z boku pola karnego "Boria" wpakował piłkę do bramki Maciążka. Zaskoczony bramkarz nie spodziewał się uderzenia po krótkim rogu.
Po meczu zdobywca drugiej bramki dla Lewartu Borys Kaczmarski powiedział: - Nie spodziewaliśmy się, że będzie nam tak ciężko. Co prawda ja nie widziałem całej pierwszej połowy, jedynie jej ostatnie 15 minut. Wtedy to zdobyliśmy pierwszą bramkę. Druga połowa to mecz walki. Daliśmy się wciągnąć w wybijankę, a taki styl gry nam nie idzie. Niestety musieliśmy się męczyć do ostatniej minuty.
Pogoń 07 Lubartów 0:2 (0:1) Lewart Lubartów
Bramki: Marek Korzeniowski 29, Borys Kaczmarski 90
Pogoń: Maciążek - Lato (78 Zgierski), Kamiński, Walaszek, Jankowski, Rusek (65 Bronowicki), Nogal, Kot (84 Michna), Kuśmirek, Osuch, Kożuch
Lewart: Buczyński - Lewin (83 Pietrzak), Mitura (46 Birski), Białacki, Pszczoła, Jezior (46 Kaczmarski), Pożak, Mitaszka, Krzyżanowski, Bielak (75 Szczygieł), Korzeniowski
Żółte kartki: Bronowicki, Osuch - Kaczmarski
Sędzia: Hubert Ripper (Lublin)
Widzów: 500


do góry strony | powrót














