Korzystamy z plików cookies zapisujących dane użytkownika. Przeglądając naszą stronę wyrażasz zgodę na ich używanie. Według obecnie obowiązujących przepisów prawa możesz je wyłączyć zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej »
zamknij
Lubelski Wortal Piłkarski
lubgol.pl powiadom znajomego mapa strony RSS A A A Dziś jest Niedziela 20 Październik 2019
wyniki na żywo mobilna wersja portalu

Nawigacja

Rozgrywki

Partnerzy

Lubgol - portal piłkarski

Wyszukiwarka

Newsletter

Aktualny sezon

Sezon 2014/2015

Jak trwoga to do Borysa - relacja z meczu Lewart - Ruch

2013-04-29 10:03:05 | autor: Piotr Podleśny | źródło: własne « poprzedni news | następny news »



Trzy bramki i tyle samo czerwonych kartek obejrzeli kibice, którzy wybrali się na spotkanie Lewartu Lubartów z Ruchem Ryki. Gospodarze odnieśli pierwsze na wiosnę zwycięstwo, a kunsztem strzeleckim popisał się Borys Kaczmarski, który zdobył dwa gole.

Spotkanie mogło rozpocząć się idealnie dla miejscowych. Już w drugiej minucie przed szansą na zdobycie bramki stanął Dawid Niewęgłowski. Młody zawodnik po raz pierwszy pojawił się w wyjściowym składzie lubartowskiej jedenastki i mógł otworzyć wynik spotkania. Jego uderzenie jednak nogami wybronił Jacek Troshupa. Kilka chwil bóźniej w boczną siatkę ryckiej bramki trafił Konrad Krzyżanowski. W dziesiątej minucie błąd w obronie popełnił Maciej Jezior i piłkę przejął Patryk Chachuła. Po wbiegnęciu w pole karne uderzył on jednak minimalnie obok bramki strzeżonej przez Karola Herdę. Dużo zamieszania w polu karnym lubarotowian powstawało po stałych fragmentach gry egzekwowanych przez podopiecznych Pawła Wardy. Po jednym z rzutów rożnych strzał Wojciecha Kępki wybił Herda.


Borys Kaczmarski w niedzielę zdobył swoją szóstą i siódmą bramkę w bieżącym sezonie IV ligi

W dwudziestej szóstej minucie wynik spotkania otworzył najbardziej doświadczony w ekipie gospodarzy, Borys Kaczmarski. Po podani z głębi pola Kaczmarski ograł jednego z obrońców i uderzył obok wychodzącego do niego Troshupy. Prowadzenie uspokoiło grę Lewartu, który szukał kolejnych okazji do zdobycia gola. W trzydziestej czwartej minucie z rzutu wolnego uderzał Piotr Mądry. Piłka przeszła nad murem, ale pewnie w bramce wyłapał ją Herda. W odpowiedzi po raz kolejny okazję miał Niewęgłowski, który przegrał jednak pojedynek z Troshupą, a dobitka zza pola karnego Przemysława Kosmali nie była celna. Ostatnim ważnym momentem pierwszej połowy były odpowiednio minuty trzydziesta ósma i czterdziesta trzecia. Wówczas to żółte kartki obejrzał Krzysztof Gransztof i przed wcześnie musiał opuścić plac gry.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Głównie atakowali gospodarze, a przyjezdni skupili się na jak najlepszym rozgrywaniu stałych fragmentów gry. Na boisku nie widać było nawet, że Ruch gra w osłabieniu. Drugą połowę dobrze mógł zacząć Niewęgłowski, jednak po raz trzeci w niedzielę przegrał pojedynek z Troshupą. Kilkanaście chwil później okazję miał Konrad Krzyżanowski, ale i on przeniósł piłkę wysoko ponad bramką Ruchu. W siedemdziesiątej trzeciej minucie na placu gry siły się wyrównały. Drugą żółtą kartkę obejrzał Krzyżanowski i sędzia Łukasz Woliński odesłał go wcześniej do szatni. Ten moment pobudził piłkarzy z Ryk, który zwietrzyli swoją szansę na doprowadzenie choćby do remisu. Jednak doświadczony duet napastników Wojciech Kępka - Tomasz Sikora nie potrafił znaleźć recepty na pokonanie golkipera Lewartu.


Rezerwowy Przemysław Marzęta zanotował dwie asysty i sam był bliski zdobycia gola

Nadzieje przyjezdnych na korzystny wynik przepadły w osiemdziesiątej minucie. Wówczs to wprowadzony z ławki rezerwowych Przemysław Marzęta ograł rywala na lewym skrzydle i dośrodkował w pole karne. Piłkę po błędzie Troshupy przejął Kaczmarski i wyprowadził swój zespół na dwubramkowe prowadzenie. Kibice na trybunach mówili, że Borys jest jak wino, im starszy tym lepszy. Kaczmarskiemu nie dane było jednak dokończyć meczu. Po niespełna sześdziesięciu sekundach od strzelenie bramki otrzymał one dwie żółte kartki i także mógł udać się do szatni. Grając w podwójnym osłabieniu gospodarze zdołali jednak zdobyć trzeciego gola. Ponownie asystę zaliczył Marzęta, a ładną bramkę strzałem z około 25 metrów zdobył Jacek Tymosiak.





Lewart Lubartów 3:0 (1:0) Ruch Ryki

Bramki: Kaczmarski 25, 80, Tymosiak 90

Lewart:
Herda - Jezior, Grzegorczyk, Bijan, Bodziak, Kosmala, Kuzioła (80 Woźniak), Krzyżanowski, Sobiech (71 Tymosiak), Kaczmarski, Niewęgłowski (75 Marzęta)

Ruch:
Troshupa - Kępka W, Walasek, Prządka, Jeżewski, Sudowski, Sikora (84 Grykałowski), Mądry (84 Leonarcik), Piątkowski (81 Sadura), Gransztof, Chachuła

Żółte kartki: Krzyżanowski, Kaczmarski, Kuzioła, Jezior - Gransztof, Troshupa, Sudowski, Jeżewski

Czerwone kartki: Krzyżanowski (73 minuta, za dwie żółte), Kaczmarski (80 minuta, za dwie żółte) - Gransztof (43 minuta, za dwie żółte)

Sędzia: Łukasz Woliński (KS Lublin)



Tagi: IV liga lubelska;  Lewart Lubartów;  Ruch Ryki;

Komentarze

2013-04-29 11:51:10
Dobry, ciekawy mecz jak na ten poziom rozgrywkowy. Sporo walki Lewart lepszy ale gościom nie brakowało ambicji.



do góry strony | powrót
Lubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarskiLubgol - portal piłkarski